witam po dość długiej przerwie. od
jakieś niecałe 2 tygodnie temu spełniło się jedno z moich marzeń i pojechalam na Impact fest zobaczyłam moich idoli poznałam nie samowitych ludzi znalazłam swoje miesce na ziemi. przeżycie nie do zapomnienia. moi idole wiedza o moim istnieniu ,widzieli mnie ,a ja będę mogła zobaczyć ich znowu nie długow Berlinie 13 września. ak by ktoś się wybierała na Paramore do berlina niech pisze. c:
dodatkowo zobacze jeszcze marsów i to dodatkowo w Londyynie jeśli się uda. od malego moim marzeniem było pojechanie do Londynu ,to był nieznany świat coś nieziemskiego. niesamowitego ,dalekiego ,fascynującego. pięknego. to był nieznany świat za morza. coś jak zakazany owoc.
EDIT: Jutro jadę do Paryża i jestem tak zorganizwoana ,że nawet się nie spakowałam.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz